|
|
8.Dzień obozu w Głuchołazach (27.07.2010).
|
Wtorek, kolejny dzień obozowy zawodnicy grupy starszej spędzili na siłowni oraz grze w "siatkonogę". Na siłowni zawodnicy pracowali bardzo ciężko, dlatego by sprawdzić jak radzą sobie z obciążeniami podczas popołudniowego sparingu, po mocnym treningu siłowym kilka godzin wcześniej. Grupa młodsza tradycyjnie już skupiła się głównie na kształtowaniu techniki, przeplatanej wzmacnianiem poszczególnych grup mięśniowych oraz kształtowaniem wytrzymałości specjalnej, koordynacji i orientacji przestrzennej podczas gry. Dużą część treningu zajęły również ćwiczenia prostopadłych piłek.
Popołudniu juniorzy starsi rozegrali sparing z Halniakiem Targanice, natomiast grupa młodsza udała się na wycieczkę rowerową, w trasę niemal dokładnie taką samą jak starsi w poniedziałek.
--- Starsi, mocno zmęczeni po porannej siłowni, o 16.30 rozpoczęli sparing z przedstawicielem wadowickiej II ligi juniorów starszych - Halniakiem Targanice. Zespół Pogoni nie wypadł w tym meczu zbyt dobrze, po zawodnikach widać było przemęczenie, niektórzy nie dali a niektórzy nie mogli z siebie dać 100%, w związku z czym spotkanie to zakończyło się dość zaskakującą porażką 4-5, po której trener Stępiński miał bardzo wiele uwag do swojej drużyny.
Pogoń Skotniki - Halniak Targanice 4:5 (1:3) Marczuk 16' (k.), 78', 89', Pospuła 52' - xxx 7', xxx 19' (k.), xxx 40', xxx 58', xxx 75'
Pogoń: Korba (46' Kowal) - Koczur, Gruca, Tomala, Dyba - Ślęzak (46' Dziuba), M.Kursa (60' Pierzyński), Wcisło, Pospuła - Marczuk, Piotr Reczek ---
Wieczorem, po powrocie zawodników ze sparingu oraz wycieczki rowerowej, ok. godz. 20.00 rozpoczął się planowany wcześniej na sobotę (24.07) chrzest nowych zawodników na obozie Pogoni Skotniki. Równocześnie zamiast kolacji paliło się ognisko, przy którym członkowie komisji zajmującej się chrztem (zawodnicy, którzy wcześniej już uczestniczyli w obozach i chrzcie) smażyli kiełbaski dla odizolowanej na pewien czas reszty grupy, czekającej na swoją kolej do odbycia chrztu. Szefem komisji został jeden z najbardziej doświadczonych (również w liczbie odbytych obozów) zawodników - Piotr Reczek, a członkami Kamil Pospuła i Dominik Dyba. Do pomocy mieli oni Michała Koczura, Kamila Kolorusa, Patryka Korbę, Michała Kowala, Łukasza Krasnego, Pawła Reczka oraz Mariusza Wcisło. Komisja w porozumieniu z opiekunami wymyśliła dla pretendentów kilka zadań. Były to różne zadania sprawnościowe, rozmowy z komisją, zagadki, pytania oraz wiele innych ciekawych zadań do rozwiązania. Chrzczeni mieli również nauczyć się specjalnie przygotowanej wcześniej "Roty" na pamięć, jednak w mniejszym lub większym stopniu zrobiło to tylko 3 zawodników. Na koniec każdy dostawał odpowiednią "karę" oraz przyznawano mu numer, z którym chce reprezentować barwy Pogoni Skotniki. Łącznie chrzest przeszli wszyscy - 26 zawodników. Ze względu na tak dużą grupę całość potrwała kilka godzin i zakończyła się ok. północy, kiedy wszyscy rozeszli się do pokojów i położyli spać. |
|
|
|
7.Dzień obozu w Głuchołazach (26.07.2010).
|
Drugi tydzień obozu w Głuchołazach rozpoczął się mocnym akcentem. Poniedziałek był dniem wzmożonej pracy, szczególnie dla grupy młodszej. O godz. 8.00 wszyscy wybiegli na poranny rozruch, tym razem jednak lżejszy niż w ubiegłotygodniowy czwartek.
Po śniadaniu obie grupy treningowe udały się na boisko na trening. Grupa starsza dalej pracowała nad wytrzymałością ogólną, biegając tzw. "tlenówki", a w drugiej części zajęć toczyła gry na utrzymanie piłki. W grupie młodszej w pierwszej części treningu nastąpił podział - zawodnicy z roczników 94 i 95 (juniorzy młodsi) podobnie jak grupa starsza brali udział w biegach tlenowych, ale krótszych o 10 minut. Trampkarze (r. 96/97/98) natomiast w tym czasie oprócz rozbudowanej rozgrzewki z piłkami przeprowadzili kilka różnorodnych zabaw z akcentem na koordynację wzrokowo-ruchową oraz technikę podań, przyjęć i prowadzeń piłki. Po połączeniu obu podgrup w dalszej części treningu kształtowana nadal była technika podań i prowadzeń piłki w połączeniu z orientacją przestrzenną i koordynacją. Natomiast gra kończąca trening nastawiona była głównie na przyspieszenie gry piłką (na 1,2,3 kontakty).
W czasie popołudniowych zajęć grupa starsza udała się na wycieczkę rowerową, która przebiegała przez głuchołaski Park Zdrojowy, znane w okolicy "300 schodków", które zawodnicy pokonywali pieszo prowadząc rowery pod górę oraz Górę Szubieniczną (ładny punkt widokowy). Na koniec zawodnicy grupy starszej udali się na Stadion, na którym grupa młodsza rozgrywała sparing z zespołem Zapory Wapienica - Bielsko-Biała.
--- Mecz ten rozpoczął się o godz. 16.30, jeszcze przy dobrej pogodzie, natomiast kończył przy mocno padającym deszczu. Spotkanie zostało umówione na 3 tercje - dwie po 35 min. i jedną 25 min. (razem 95 min. gry). Mieli grać zawodnicy z tych samych roczników w obydwu zespołach - 94/95/96/97 i 98, ale przeciwnicy Skotniczan do gry wystawili nawet 19-latka, który na dodatek, podobnie jak jego koledzy ze starszych roczników, wg umowy nie opuścił boiska w 3 tercji, która miała być dla wszystkich, szczególnie najmłodszych zawodników. W pierwszych dwóch, wyrównanych pod względem wieku obydwu zespołów, przewagę mieli krakowianie. Nasz zespół momentami radził sobie bardzo dobrze i nieźle wypełniał założenia na ten sparing (szybka gra piłką - na 1,2 kontakty). Bramki zdobywali jeszcze w I tercji: Mateusz Kursa (25 min.), Mikołaj Bojko (29 min.) i Piotr Jędrzejczyk (35 min.). Natomiast w trzeciej, 25-minutowej tercji Michał Kukla (78 min.) i najmłodszy na obozie - 12-letni Mirosław Kij (92 min.). Należy podkreślić, że szczególnie zdobycie dwóch ostatnich bramek nie było łatwym wyczynem, gdyż przewaga wieku przeciwników była znaczna, ale najmłodsi Skotniczanie radzili sobie bardzo dzielnie.
Pogoń Skotniki - Zapora Wapienica 5:5 (3:0, 0:0, 2:5) dla Pogoni: M.Kursa 25', Bojko 29', Piotr Jędrzejczyk 35', Kukla 78', Kij 92'
Pogoń: Samsel (71' Kowal, 85' Samsel) - Drużkawiecki (55' Trybuś), Paweł Reczek, D.Kursa, Szczypczyk (71' Przemysław Jędrzejczyk) - Kula (50' Kolorus), Twardosz (71' D.Koczur), M.Kursa, Piotr Jędrzejczyk (71' Polek) - Kukla (78' Kij), Bojko (71' Klita) ---
Po powrocie z zajęć zawodnicy udali się na kolację, następnie codzienny apel, a wieczorem czas spędzali na różnego rodzaju grach, wśród których nie zmniejszającą się popularnością cieszy się tenis stołowy. |
|
|
|
6.Dzień obozu w Głuchołazach (25.07.2010).
|
Niedziela na obozie młodzieży Pogoni Skotniki w Głuchołazach była dniem luźniejszym. Zajęć było mniej, za to niemal wszyscy zawodnicy odbyli wycieczkę na najwyższy szczyt Gór Opawskich - Kopę Biskupią (890 m. npm.). Wyprawę rozpoczęliśmy około godz. 9.30. Autokarem dostaliśmy się do Czech, do miejscowości Zlate Hory, skąd zaczęliśmy wejście na szczyt (ok. 500 metrów różnicy wzniesień, 4 km odległości). Zajęło nam to niecałe dwie godziny, a nasze tempo było zaskoczeniem nawet dla pań przewodniczek, które prowadziły grupę. Na górującym nad okolicą szczycie stanęliśmy ok. 12.00. Tam podzieliliśmy się na 3 grupki po ok. 10 osób i w tych grupkach weszliśmy na 18-metrową wieżą widokową. Z góry rozciąga się piękny widok na Głuchołazy i okolice. Zejście zajęło nam dużo mniej, bo ok. godziny. Po drodze do ośrodka wstąpiliśmy jeszcze do czeskiego, przygranicznego sklepu.
Popołudniu, podobnie jak we czwartek, w dwóch grupach udaliśmy się na 45-minutowe sesje do jaskini solnej. Tym razem już większość zawodników, w warunkach sprzyjających relaksacji, zmorzył sen.
Po kolacji zmęczeni pierwszym tygodniem zawodnicy odpoczywali głównie grając w tenisa stołowego, "piłkarzyki", karty lub na konsoli.
W rozszerzeniu prezentujemy kilka zdjęć z niedzieli. |
|
|
|
5.Dzień obozu w Głuchołazach (24.07.2010).
|
Sobota, 24 lipca i 5 dzień obozu, przebiegła pod znakiem deszczu. Padał on niemal nieustannie przez cały dzień. Najgorsze opady przypadły na poranek i przedpołudnie, w związku z czym trenerzy zostali zmuszeni do odwołania treningu przedpołudniowego.
Zamiast treningu zawodnicy grali w tenisa stołowego i przebywali w kafejce internetowej.
Popołudniu obydwie grupy treningowe się rozdzieliły. Juniorzy starsi (r. 92/93) dostali zaproszenie na turniej piłkarski, który odbywał się na stadionie Miejskim w Głuchołazach (służącym również za obiekt treningowy Pogoni Skotniki), a młodsza grupa treningowa udała się na halę sportową i siłownię, gdzie odbyła zajęcia (w planach była jeszcze sauna, ale niestety w dziwnych okolicznościach zaginął klucz i nie można było się do niej dostać).
Turniej na Stadionie Miejskim rozpoczął się o 15.00. Wzięły w nim udział 4 zespoły (3 seniorskie i jedyni juniorzy - Pogoni): -> LKS Bodzanów (A-klasa - Opole IV) -> MTS "Polonia" Głuchołazy (B-klasa - Nysa I) -> MGKS "Unia" Głuchołazy (kl. okręgowa - opolska gr. II)
Gospodarzem i organizatorem turnieju była "Unia" Głuchołazy. Mecze w półfinałach trwały 2 x 30 min. a w meczu o 3.miejsce i finale 2 x 25 min.
--- W pierwszym spotkaniu turnieju Pogoń zmierzyła się z Polonią Głuchołazy. Grający na użytkowanym przez siebie na codzień stadionie poloniści w pierwszej połowie osiągnęli minimalną przewagę i mieli swoje sytuacje do zdobycia gola, ale bramkę zdobyli goście z Krakowa. W 29 minucie do siatki trafił Darek Marczuk i do przerwy było 1-0. W II połowie skotniczan wspomogli obydwaj trenerzy i gra (bynajmniej nie tylko z tego powodu) stała się lepsza. Młodzi zawodnicy ze Skotnik dłużej utrzymywali się przy piłce i raz za razem przeprowadzali groźne akcje. Szybko też wpadły dwie bramki, pierwszą w 31 min. zdobył trener Stępiński, trafiając z przedpola po rożnym do pustej bramki, a drugą w 32 min. Piotr Reczek. Polonia w 47 min. odpowiedziała trafieniem (samobójczy gol Dominika Dyby), ale w 58 min. stan meczu na 4-1 jeszcze podwyższył Piotr Reczek.
Polonia Głuchołazy - Pogoń Skotniki (jun. st.) 1:4 (0:1) Dyba (sam.) 47' - Piotr Reczek 33', 58', Marczuk 29', tr. Stępiński 32'
Pogoń: Korba (31' Kowal) - Koczur, Tomala, Gruca, Dyba - Ślęzak (31' Krasny), Prochwicz (45' Pospuła), Wcisło (31' tr. Stępiński), Pospuła (31' tr. Dobroch) - Marczuk (45' Pierzyński), Dziuba (31' Piotr Reczek) ---
Kolejny mecz półfinałowy pomiędzy faworytem - Unią Głuchołazy i LKS Bodzanów zakończył się wysokim zwycięstwem Unii, która strzeliła przeciwnikowi kilka bramek. Mecz o 3.miejsce pomiędzy przegranymi z półfinałów zakończył się remisem 1-1 w regulaminowym czasie gry. W rzutach karnych lepsza okazała się Polonia Głuchołazy.
--- Dopiero o godz. 18.30 ropoczął się mecz finałowy. Przeciwnikiem juniorów starszych była 4.drużyna opolskiej ligi okręgowej - Unia Głuchołazy. Spotkanie rozpoczęło się od przewagi gospodarzy turnieju, ale z czasem stawało się coraz bardziej wyrównane. Skotniczanie grali rewelacyjnie, przeciwstawiając się doświadczonemu zespołowi z czołówki miejscowej "okręgówki". Jeszcze większe zaskoczenie miało miejsce w 15 min. gry gdy po świetnym, prostopadłym podaniu, Pospuła nie zawiódł w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Trzy minuty później było już 2-0. O piłkę w polu karnym powalczył Piotr Reczek, a do bramki trafił Marczuk. Gospodarze prowadzeni przez czeskiego trenera odpowiedzieli tylko jedną bramką w pierwszej połowie, zdobytą głową po rzucie rożnym w 25 min. W II połowie sytuacje miał jeden i drugi zespół, ale gole zdobywali już tylko gospodarze - obydwa podobnie jak w I poł. po stałych fragmentach gry. Najpierw ponownie głową po rzucie rożnym w 36 min., a później po niefortunnym odbiciu piłki od Dawida Dziuby również po rzucie rożnym w 43 min.
Unia Głuchołazy - Pogoń Skotniki 3-2 (1-2) xxx 25', xxx 36', Dziuba (sam.) 43' - Pospuła 15', Marczuk 18'
Pogoń: Korba (31' Kowal) - tr. Stępiński, Gruca, Tomala, Dyba - Krasny (31' Ślęzak), tr. Dobroch, Wcisło, Pospuła - Marczuk (31' Dziuba), Piotr Reczek ---
Młodzi skotniczanie wsparci trenerami zaprezentowali się bardzo dobrze, nawet powyżej oczekiwań. Byli blisko zwycięstwa w turnieju z 3 seniorskimi zespołami, w tym jednym z czołówki ligi okręgowej, przerastającym zdecydowanie zawodników Pogoni warunkami fizycznymi. Organizatorzy i uczestnicy chwalili zespół, a prezes Unii Głuchołazy zasugerował nawet, że być może przesunie sparing swojego zespołu z jednym z miejscowych by jeszcze raz zagrać z juniorami Pogoni. To wielki kapitał, który trzeba rozbudowywać.
Wieczorem dla całego obozu zamiast kolacji odbyło się ognisko. |
|
|
|
Plan treningów drużyny seniorów 26.07-1.08
|
Poniedziałek 26.07 - trening ...... godz: 18.00
Wtorek 27.07 - trening ...... godz: 11.00 - trening ...... godz: 18.00
Środa 28.07 - sparing: Liszczanka Liszki - Pogoń Skotniki godz: 18.00, zbiórka w klubie godz: 17.00
Czwartek 29.07 - trening ...... godz: 11.00 - trening ...... godz: 18.00
Piątek 30.07 - trening ...... godz: 18.00 |
|
|
|
4.Dzień obozu w Głuchołazach (23.07.2010).
|
Czwartego dnia zgrupowania w Głuchołazach uczestnicy po raz kolejny odbyli dwa treningi. Na pierwszym grupa młodsza zajęła się głównie kształowaniem siły ogólnej, a grupa starsza koordynacji ruchowej. Drugie zajęcia poświęcone zostały w całości na grę wewnętrzną, w której zmierzyły się "pomieszane" zespoły składające się ze wszystkich nie narzekających na urazy uczestników obozu. W drużynie "żółtych" grali: Kowal, Koczur, Paweł Reczek, Gruca, Szczypczyk, Ślęzak, Kukla, Wcisło, tr. Jakub Krasny, Dziuba, Pierzyński, Bojko, Przemysław Jędrzejczyk, Kij, Kula, Pustelnik, Damian Koczur. W drużynie "pomarańczowych" grali: Korba, Drużkawiecki, Tomala, Damian Kursa, Dyba, Krasny, tr. Marcin Stępiński, Twardosz, Pospuła, Marczuk, Piotr Reczek, Urbaniec, Piotr Jędrzejczyk, Klita, Trybuś. Spotkanie trwało 2 x 35 minut i zakończyło się minimalnym zwycięstwem zespołu "pomarańczowych" 5-4. Dla zwycięzców bramki strzelali: Pospuła 2, Krasny, tr. Stępiński oraz Piotr Reczek, a dla pokonanych gole strzelili: Wcisło 3 oraz Dziuba.
Dziś uczestnicy obozu otrzymali również świetną pamiątkę zgrupowania. Po śniadaniu umówiony wcześniej pan fotograf ustawił ubraną w stroje sportowe grupę w plenerze, wykonał kilka zdjęć, a już po obiedzie można było się cieszyć naprawdę ładnie wydanymi zdjęciami w formacie A4 dla zawodników i A3 dla klubu.
Pogoda dzisiejszego dnia dopisała i była bardziej "znośna" niż w dniach poprzednich. Temperatura w granicach 23 stopni Celsjusza nie powodowała dodatkowego zmęczenia, więc treningi zostały przeprowadzone w sprzyjających warunkach. Niestety coraz gorzej robiło się z każdą godziną dnia. Narastająca "duchota" zwiastowała nadejście burzy, która przyniosła deszcz ok. godz. 23.30. Wygląda na to, że teraz uczestników obozu czeka kilka dni ochłodzenia i pogorszenia pogody.
W dniu jutrzejszym do harmonogramu wraca poranny rozruch (godzina 8.00), a po raz pierwszy przeprowadzone zostaną zajęcia na siłowni oraz sesja w saunie - wszystko to (racjonalnie) dla młodszej grupy treningowej, ponieważ juniorów starszych (wzmocnionych trenerami Dobrochem i Stępińskim) od godz. 15.00 czeka mini-turniej, w którym zmierzą się m.in. z seniorami V-ligowej Unii Głuchołazy. Mecze będą trwały ok. 30 minut. Wieczorem natomiast odbędzie się ognisko połączone z chrztem dla zawodników po raz pierwszy uczestniczących w obozie Pogoni Skotniki.
W rozwinięciu zamieszczamy kilka zdjęć z dzisiejszych zajęć. |
|
|
<< Powrót 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 Następna >> |